Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Bielsko-Biała

Integracja i zadania wolontariuszy

2018-05-09 10:54

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 19/2018, str. II

PB
Przedstawiciele Szkolnego Koła Caritas z Kęt

Po raz kolejny diecezjalna Caritas zorganizowała dzień wspólnoty dla swoich wolontariuszy – członków szkolnych kół. Zaangażowani w dzieła charytatywne modlili się wspólnie i wymienili doświadczenia. Wszystko to miało miejsce w bielskiej parafii NMP Królowej Świata.

Dzień skupienia zainaugurowała Msza Św. celebrowana przez cieszyńskiego dziekana ks. Stefana Sputka i kapłanów opiekunów charytatywnych wspólnot. Witając uczestników spotkania, dyrektor diecezjalnej Caritas ks. Robert Kasprowski wyjaśnił, że jest to wspólne święto wszystkich zaangażowanych w dzieło pomagania bliźniemu, ale to także okazja do poszerzenia ich wiedzy i doświadczeń. Po liturgicznej celebracji i spotkaniu przy stole konferencję wygłosiła Renata Golonka. Koordynator ds. wolontariatu Caritas zwróciła uwagę na konieczność większej integracji parafialnych kół i koordynacji z diecezjalnymi działaniami oraz celami. Zapoznała też uczestników spotkania ze szkoleniami i projektami, które służyć mają rozwijaniu wolontariatu. Z kolei wolontariuszki Hospicjum św. Kamila podzieliły się doświadczeniem swojej pracy z chorymi na nowotwory.

– Zauważamy, że zmienia się specyfika potrzeb. Parafialne zespoły Caritas działają jako te, które organizują doraźną pomoc, okolicznościowe paczki świąteczne, angażują się w zbiórki żywności. Coraz bardziej dostrzegamy jednak potrzebę specjalistycznego wolontariatu zorientowanego na potrzeby np. ludzi samotnie żyjących, niedołężnych. Stąd konieczność tego rodzaju spotkań szkoleniowo integracyjnych – tłumaczy ks. Robert Kasprowski.

Reklama

Do salwatoriańskiej parafii przyjechało około stu wolontariuszy. Byli wśród nich członkowie parafialnych zespołów charytatywnych i szkolnych kół Caritas. – Zdecydowałyśmy się na wolontariat, bo chcemy pomagać innym – powiedziała Ola ze szkolnego koła w Gimnazjum nr 2 w Kętach, która razem z koleżankami i opiekunem ks. Andrzejem Wołpiukiem przyjechała na spotkanie w Bielsku-Białej. – Jest wiele innych możliwości, ale skoro mamy koło Caritas w szkole, to zdecydowałyśmy, że nie trzeba szukać gdzie indziej – wyjaśniła jej koleżanka Wiktoria. Wolontariuszki wyliczyły, że do inicjatyw podejmowanych przez młodzież należą m.in. zbiórki żywności na święta czy współorganizowanie spotkań dla seniorów.

Jak informuje diecezjalna Caritas, coraz więcej osób zauważa, że czynna miłość bliźniego polega nie tylko na przekazaniu daru materialnego, datku, rzeczy, ale jest oddaniem czegoś cenniejszego – swojego czasu, uwagi, zaangażowania i umiejętności. Ten rok będzie dla Caritas bardzo mocno związany z wolontariatem i pracami nad rozszerzeniem trzeciego filaru wolontariatu, tzw. mobilnego. Chodzi o osoby czynne zawodowo czy uczące się, które chcą poświęcić nawet niewielką ilość czasu na pomoc potrzebującemu bliźniemu jak najbliżej swojego miejsca zamieszkania.

Tagi:
koło Caritas

Przedświąteczna radość w Samarytaninie

2018-04-04 10:33

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 14/2018, str. VIII

ks. Waldemar Wesołowski
Młodzi ludzie swoją obecnością, ale też upominkami i programem artystycznym, chcieli rozweselić seniorów i wprowadzić świąteczny nastrój

Dzieci ze szkolnego koła Caritas ze Zbylutowa już po raz kolejny odwiedziły podopiecznych ośrodka opiekuńczo-leczniczego „Samarytanin” w Legnicy, prowadzonego przez legnicką Caritas.

– Te wizyty trwają już od lat, przynoszą radość i uśmiech zarówno pacjentom, jak i personelowi – mówi kierownik ośrodka Małgorzata Maga. – Nie wyobrażamy sobie tego przedświątecznego czasu bez obecności dzieci. Zawsze czekamy na nie z otwartymi sercami, w które wlewają wiele otuchy, uśmiechu. Nasi pacjenci choć na chwilę mogą poczuć radość pośród różnych życiowych problemów, mogą poczuć atmosferę świąt – dodaje p. Małgorzata.

Ta znajomość rzeczywiście trwa już wiele lat. Zarówno przed Bożym Narodzeniem, jak i Wielkanocą kolejne pokolenia uczniów przybywają, aby swoją obecnością, ale też upominkami i programem artystycznym rozweselić chorych i cierpiących podopiecznych „Samarytanina”. – Chcemy nieść im radość – mówi Michał i dodaje: – Przyjechałem, by uszczęśliwić ludzi. Iga natomiast podkreśla, że wiele rzeczy, które otrzymują pacjenci, dzieci wykonywały same, część z nich powstała przy pomocy dorosłych – mam, babć, a nawet wujków.

Monika Junkiewicz, mama jednego z uczniów, podkreśla, że z roku na rok trzeba wymyślać nowe rzeczy, trzeba szukać nowych pomysłów. Ale na szczęście tych nie brakuje. – Tym razem przywieźliśmy małe palemki, koszyczki wielkanocne, dzieci pomagały robić ozdobne kartki z życzeniami. Jedna z mam wykonywała wielkie jajka wielkanocne przy użyciu balonów, sznurka, muliny, kleju i elementów dekoracyjnych. To wymaga wiele czasu i cierpliwości. Ale efekt cieszy oczy – mówi p. Monika.

Jak zawsze, dzieci przywożą również mnóstwo ciast, które przygotowują mamy i babcie. – W to dzieło zaangażowanych jest wiele osób. Co roku przybywają nowe – podkreśla katechetka Elżbieta Wojtala. – Przez te wizyty chcemy uczyć nasze dzieci wrażliwości, troski o potrzebujących, bezinteresowności, co w dzisiejszych czasach jest bardzo ważne. Wspólnie uczymy dzieci, że prawdziwa miłość daje szczęście – zaznacza katechetka. – Dzięki temu nasze dzieci otwierają się na człowieka i chcą pomagać – dodaje p. Monika.

Przy okazji tych wizyt dzieci nie zapominają o ks. Stanisławie Woźniakiewiczu, który przez wiele lat był proboszczem w Zbylutowie, a teraz przebywa w Domu Księży Emerytów. Życzenia i upominki wędrują również do niego od całej parafii.

– Wielkie ukłony i wielki szacunek dla wszystkich, którzy angażują się w to dzieło, zwłaszcza dla dzieci i p. katechetki. Myślę, że uśmiech, a czasem łza szczęścia w oczach naszych pacjentów są chyba najlepszym dowodem, że te wizyty są potrzebne. Zatem zawsze czekamy z otwartymi rękami – kończy Małgorzata Maga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Oświadczenie Kurii Archidiecezji Warmińskiej w sprawie ks. Romana K.

2018-10-20 12:17

tk / Olsztyn (KAI)

Arcybiskup Józef Górzyński Metropolita Warmiński skierował sprawę ks. Romana K. do Kongregacji Nauki Wiary - informuje w przesłanym KAI oświadczeniu rzecznik Kurii. Tym samym ks. Roman K. został zawieszony w pełnieniu obowiązków duszpasterskich proboszcza do czasu rozstrzygnięcia kwestii przez Stolicę Apostolską. Zasada zero tolerancji dla nadużyć seksualnych jest dla nas priorytetem - czytamy w oświadczeniu.

BOŻENA SZTAJNER

Publikujemy Oświadczenie Kurii Archidiecezji Warmińskiej w sprawie ks. Romana K.

W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi sprawy ks. Romana K. informujemy, że biorąc pod uwagę obowiązujące obecnie wskazania Stolicy Apostolskiej i wytyczne Konferencji Episkopatu Polski, Arcybiskup Józef Górzyński Metropolita Warmiński po rozeznaniu sytuacji, podjął decyzję o skierowaniu sprawy do Kongregacji Nauki Wiary, co wiąże się z jednoczesnym zawieszeniem ks. Romana K. w pełnieniu obowiązków duszpasterskich proboszcza do czasu rozstrzygnięcia kwestii przez Stolicę Apostolską, o co poprosił także ks. Roman K.

W 2003 roku Archidiecezja Warmińska postępowała zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. W sprawie ks. Romana K. przeprowadzono dochodzenie kanoniczne. Dokonał tego delegat ówczesnego Arcybiskupa Metropolity Warmińskiego, który po rozmowie z bezpośrednim świadkiem zdarzenia nie potwierdził prawdopodobieństwa zaistnienia przestępstwa na tle seksualnym. Na bazie tej opinii uznano, że nie ma konieczności informowania Stolicy Apostolskiej.

Sprawa ks. Romana K. prowadzona była przez amerykański wymiar sprawiedliwości, a także badana przez prokuraturę rejonową w Olsztynie. W Stanach Zjednoczonych sprawa zakończyła się zawarciem ugody. Należy zaznaczyć, że w USA przypadek ks. Romana K. nie był podnoszony i rozpatrywany ani w kategoriach gwałtu, rozumianego jako pożycie seksualne, ani w kategoriach pedofilii. W Polsce Ministerstwo Sprawiedliwości ustaliło także, że ks. Roman K. nie figuruje w Kartotece Karnej Krajowego Rejestru Karnego.

Wyrażamy ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji zapewniając, że zasada zero tolerancji dla nadużyć seksualnych jest dla nas priorytetem.

Olsztyn, dnia 20 października 2018 r.

Ks. Marcin Sawicki Rzecznik Kurii Archidiecezji Warmińskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki podsumowuje trzeci tydzień synodu o młodzieży

2018-10-20 21:14

pb (KAI Rzym) / Rzym

Propozycje formułowane podczas zgromadzenia Synodu Biskupów nt. młodzieży powinny „wynikać z prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka”. Opinię taką wygłosił abp Stanisław Gądecki podsumowując dla KAI relacje z obrad 14 małych grup językowych, które dyskutowały nad trzecią częścią Instrumentum laboris – dokumentu roboczego obrad, dotyczącą tego, co Kościół może zaproponować młodzieży.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

- Najważniejsze jest to, czy proponowane rozwiązania wychodzą od teologii, bo jest sporo praktycznych wskazań, które wychodzą od konkretnego problemu, ale nie mają osadzenia w teologii. Ważne jest, by zacząć od prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka. Jeśli nie ma się tego przed oczyma, to wtedy można podawać bardzo wiele rozwiązań, które nie mają właściwie nic wspólnego z chrześcijańską wizją młodości – wskazał metropolita poznański.

Wyznał, że osobiście bardzo go uradowało to, że dzisiaj pojawiły się wypowiedzi, które rozpoczynały od Chrystusa, od tego, co On może wnosić w życie konkretnego człowieka. Najpierw jest to powołanie do świętości, które również w młodych powinno znajdować echo. Realizuje się ono w oparciu o rodzinę szeroko pojętą: nie tylko rodziców, ale także rodzeństwo i dziadków, „rodzinę, w której powinien panować klimat świętości”.

Oczywiście, „to są raczej pragnienia niż rzeczywisty stan dzisiejszych młodych ludzi”. Ale praktyka zaczyna się od rodziców i dziadków jako pierwszych nauczycieli młodego człowieka, którzy uczą go miłości i humanizmu. Potem rolę tę przejmują wspólnoty braterskie (przyjaźnie, stowarzyszenia, które integrują młodych i zakorzeniają je w słowie Bożym) oraz katolicka szkoła i uniwersytet.

- W Polsce nie mamy zbyt wielu szkół katolickich w stosunku do innych, dlatego wołanie papieża Franciszka: „Kształcenie jest aktem miłości, dawaniem życia”, musi być też przeniesione na płaszczyznę każdej szkoły – wskazał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Ujawnił, że w jednej z małych grup odbyła się „rozumna dyskusja, czym właściwie jest szkoła katolicka”. – Łatwo zauważyć, że te szkoły zasadniczo cieszą się dobrą opinią, że dobrze przygotowują do życia w przyszłości, niekoniecznie jednak wychodzą z nich ludzie wierzący. Zdarza się, że ktoś kończy szkołę katolicką i już nie odnajduje się w Kościele – przyznał hierarcha.

Wskazał, że „szkoła katolicka jest częścią Kościoła, który ma zadanie ewangelizacyjne”. – Niektórzy przemawiający sprzeciwiali się temu, mówiąc, że są kraje muzułmańskie, gdzie szkoła katolicka nie może wypełniać tego zadania ewangelizując wprost, bo byłoby to związane z jej zamknięciem. W praktyce pozostaje jej tylko świadectwo życia, poprzez związki międzyludzkie – relacjonował abp Gądecki.

Podkreślił, że sensem istnienia szkół katolickich nie jest na pierwszym miejscu wychowanie dobrego obywatela, ale wychowanie dobrego katolika, czyli człowieka, który ma silną wiarę i jest w stanie ewangelizować innych.

W małych grupach wspominano także o tym, że sami młodzi nie są tylko odbiorcami ewangelizacji, że duszpasterstwo młodzieży nie jest tylko skierowane „do” ludzi młodych, ale że jest tworzone razem z nimi jako współpracownikami. Wspomniano także o roli sztuki, muzyki, sportu w ewangelizacji młodych.

Mowa była również o tym, że często liturgie w naszych kościołach w ogóle nie pociągają młodego człowieka. Z jednej strony istnieje więc konieczność tworzenia liturgii, która byłaby piękna i dostosowana do mentalności młodzieży, a z drugiej strony – dobrego katechetycznego wytłumaczenia, o co w niej chodzi i do czego ona zmierza.

Ojcowie synodalni zwrócili uwagę na pobożność ludową: pielgrzymki, zgromadzenia, eventy, które dla pewnej części młodych stanowią „pociągającą część życia Kościoła”. Wskazali na pomoce dla młodych, jakimi są YOUCAT i DOUCAT, tworzone przez środowisko wiedeńskie. – Trzeba pamiętać, że o ile katechizm dla młodzieży YOUCAT jest bardzo pożyteczny dla młodych, o tyle DOUCAT nie przedstawia kompendium całej katolickiej nauki społecznej, chociaż za taki się podaje, ale tylko jeden z jej elementów – opcję preferencyjną na rzecz ubogich – przestrzegł metropolita poznański.

Na synodzie zajęto się także sprawą ukierunkowania seksualności pod kątem przygotowania młodego człowieka do zrozumienia tego, że Pan Bóg go kocha, niezależnie od tego, kim on jest, i że pomimo wszystkich trudności, jakie napotyka na swojej drodze, obowiązują go podstawowe cnoty, takie jak czystość. – Może wielu uważa ją za rzecz antykwaryczną, nie mającą dziś nic powiedzenia, nie nadającą się na nagłówki gazet. Niemniej jednak są osoby, które ją traktują poważnie – stwierdził przewodniczący KEP.

Podczas obrad wskazywano, że młodzi uczą się bardziej z doświadczenia i własnego zaangażowania na rzecz ubogich, niż z przekazywanej im wiedzy. Chodzi więc o edukację integralną, w której najpierw trzeba wprowadzać w wymiar duchowy życia, przygotowujący do bycia użytecznym w Kościele i społeczeństwie. Następnie konieczna jest formacja w katolickiej nauce społecznej, czyli przygotowanie do tego, żeby młody człowiek był potem dobrym katolikiem, ale i dobrym prawnikiem, dobrym lekarzem czy dobrym nauczycielem. – Żeby to przygotowanie dało nam ludzi, którzy są zdolni do trzeźwej oceny życia społecznego, do wnoszenia wkładu w to życie społeczne i do przeciwstawiania się wszystkim jego wynaturzeniom, co zazwyczaj nie jest takie proste – powiedział abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem