Reklama

Akcja dom

Relikwie Stygmatyka w Harmężach

2019-01-02 12:58

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 1/2019, str. IV

Centrum sw. Maksymiliana
Ojcowie z relikwiami o. Pio przy celi św. Maksymiliana w muzeum Auschwitz

Relikwie św. Ojca Pio pielgrzymowały po Polsce w grudniu w ramach kończących się obchodów jubileuszu 100-lecia od otrzymania przez niego stygmatów oraz 50. rocznicy jego śmierci. Wyruszyły z San Giovanni Rotondo we Włoszech. W międzyczasie zagościły we franciszkańskiej parafii Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach.

Wizycie towarzyszyła Msza św. koncelebrowana przez franciszkanów z Harmęż i ojców z Włoch. Przewodniczył jej proboszcz o. dr Piotr Cuber OFMConv. Przed ołtarzem zostały wystawione relikwie pierwszego stopnia: habit, rękawica, którą zakonnik okrywał stygmat prawej dłoni, ponieważ nie chciał, by widziano, że ona krwawi, oraz chusta, która osłaniała krwawiący bok Stygmatyka. – Relikwie przyjechały do Harmęż dlatego, że nasi włoscy bracia chcieli być także w celi śmierci św. Maksymiliana i pragnęli, aby o. Pio go nawiedził. Ten habit jest najważniejszy, ponieważ w nim o. Pio otrzymał stygmaty równo 100 lat temu 20 września 1918 r. – mówił w homilii o. Roman Rusek OFMCap – krajowy koordynator Grup Modlitwy Świętego Ojca Pio, który przywiózł relikwie z San Giovanni Rotondo. Zauważył, że pasją stygmatyka było stawanie się duchowym ojcem dla milionów ludzi, jednanie ich z Bogiem. – O. Pio chciał być między ludźmi, także po śmierci, do momentu, kiedy ostatni człowiek znajdzie drogę do Boga i trafi do nieba. Wyspowiadał od 2,5-3 mln ludzi – zaznaczył o. Rusek.

Reklama

Po Mszy św. odbyła się adoracja, podczas której wierni mogli uczcić relikwie. Po wizycie w Harmężach zostały przewiezione na teren Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, gdzie włoscy franciszkanie pomodlili się w celi św. Maksymiliana. Następnie gościły również w Szczecinie, Poznaniu, Warszawie, Terliczce k. Rzeszowa, Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, a na zakończenie – w Sanktuarium na Jasnej Górze.

Tagi:
św. Ojciec Pio

Razem przy św. Ojcu Pio

2018-12-12 07:49

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 50/2018, str. VI

Doroczny dzień skupienia przeżywali członkowie Grup Modlitwy Ojca Pio. Spotkanie członków wspólnoty z kilkunastu parafii naszej diecezji odbyło się w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Nowej Dębie w przeddzień rozpoczynającego się Adwentu

Ks. Adam Stachowicz
Adorację Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie poprowadził ks. Leszek Biłas

Każdego roku spotykamy się, aby lepiej się poznać i mieć możliwość wymienić doświadczenia działalności wspólnot w poszczególnych parafiach. Takie spotkania pogłębiają w nas duchowość św. Ojca Pio, chociażby poprzez wysłuchanie konferencji, natomiast na wspólnej modlitwie możemy polecać sprawy własne oraz całej diecezji – informuje diecezjalny duszpasterz GMOP ks. Leszek Biłas i dodaje: – Szczególnie we wspólnocie podjęliśmy modlitwę za małżeństwa sakramentalne. Również naszym założeniem jest, aby Grupy Modlitwy Ojca Pio powstały w każdym dekanacie i wsparły modlitwą Katolickie Centrum Pomocy Rodzinie.

Rozpoczynając spotkanie, diecezjalny duszpasterz GMOP powitał przybyłych, a kapucyn ze Stalowej Woli-Rozwadowa, br. Tadeusz Bargiel OFMCap, wygłosił konferencję. Następnie ks. Leszek Biłas poprowadził modlitwę przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Centralnym momentem spotkania była Msza św. sprawowana przez kapłanów przybyłych z członkami wspólnoty. Przewodniczył jej i homilię wygłosił br. Tadeusz Bargiel. Nawiązując do Adwentowego wołania o nieustanne czuwanie wskazywał na to, co naprawdę znaczy kochać Pana Boga. W sposób szczególny przywoływał doświadczenie św. Franciszka. – W komentarzu do modlitwy „Ojcze nasz” Biedaczyna z Asyżu mówił, iż wolą Bożą jest, abyśmy Boga kochali z całego serca, zawsze o Nim myśląc; z całej duszy, zawsze za Nim tęskniąc; całym umysłem, ku Niemu kierując wszystkie nasze intencje, szukając we wszystkim Jego chwały. Obracajmy wszystkie nasze siły i władze duszy oraz ciała na służbę Bożej miłości, a nie na co innego, i bliźnich naszych kochajmy jak samych siebie – wskazywał kaznodzieja. Po Mszy św. był czas integracyjnego spotkania zakończony wspólną modlitwą Koronki do Miłosierdzia Bożego.

W spotkaniu wzięło udział ok. 120 osób. W diecezji działa przy parafiach ponad dwadzieścia wspólnot św. o. Pio. – Na stałą formację poszczególnych członków wspólnoty składają się: comiesięczna Msza św. poprzedzona nabożeństwem, comiesięczne spotkanie formacyjne (katecheza, czytanie Pisma Świętego i lektura czasopisma „Głos Ojca Pio”), adwentowy dzień skupienia, spotkanie opłatkowe, rekolekcje wielkopostne ze św. Ojcem Pio oraz nocne czuwanie w katedrze sandomierskiej. Zadaniem członków grup jest wspieranie modlitwą intencji wyjątkowych i szczególnych. Oprócz modlitwy niewątpliwie mocno leży nam na sercu troska o człowieka, czyli jak u św. Ojca Pio, troska o duszę człowieka i jego ciało. Jako członkowie GMOP przeprowadzamy różne zbiórki, np. odzieży dla bezdomnych i darów rzeczowych dla potrzebujących. Czasami są to też produkty spożywcze czy płody roli – wyliczają odpowiedzialni za wspólnotę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Tajemnice bolesne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 42/2003

Aktim/pixabay.com

1. Modlitwa w Ogrójcu

Przyszedł z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani i rzekł do uczniów: „Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił”. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: „Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mt 26, 36-40).
Pan Jezus prosił Apostołów, aby pozostali z nim i modlili się. Dzisiaj do nas kieruje tę prośbę: „Czuwajcie i módlcie się”. Czasy obecne to czasy działania, aktywizmu, czynu. Trudno nam jest docenić wartość modlitwy. Tymczasem to na modlitwie dokonują się rzeczy najważniejsze i przez modlitwę można zrobić najwięcej.

2. Biczowanie Pana Jezusa

Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie (Mt 27, 26). Był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. (...) Piłat chcąc zadowolić tłum uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie (Mk 15, 6-15).
Ewangelie mówią o tym wydarzeniu bardzo krótko. Relacjonują, że Piłat kazał ubiczować Jezusa. Można zauważyć pewną dysproporcję między ogromem cierpienia spowodowanego biczowaniem a znikomością słów je opisujących. Nie trzeba bowiem wiele mówić o cierpieniu. Wystarczy je zauważyć, być blisko cierpiących, pomagać im i modlić się za nich.

3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: „Witaj, Królu Żydowski!” I policzkowali Go. A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: „Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy”. Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: „Oto człowiek” (J 19, 1-5).
Piłat wskazał na Jezusa ubiczowanego, umęczonego, z cierniową koroną na głowie - oto człowiek. Jak bardzo ten ideał człowieka różni się od obrazu człowieka propagowanego przez świat współczesny. Dzisiejszy ideał człowieka bowiem to człowiek młody, zdrowy, piękny, wysportowany. Patrząc na Jezusa z koroną cierniową na głowie, nie zapominajmy, że człowiek nawet przez cierpienie, starość, chorobę nie traci swej godności i swego człowieczeństwa.

4. Dźwiganie krzyża

A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki. Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął (Mk 15, 20-22).
Pan Jezus obarczony krzyżem wkroczył na drogę. Była to trudna droga, nieraz na niej upadał. Nasze życie też jest drogą, nierzadko drogą krzyżową. Nieraz brakuje nam sił, nieraz upadamy. Prośmy Chrystusa dźwigającego krzyż, abyśmy tak jak On potrafili podnosić się z naszych upadków, zwątpień, załamań i iść do przodu drogą naszego życia.

5. Ukrzyżowanie Pana Jezusa

Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, Król żydowski. (…) Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: „Eli, Eli, lema sabachthani?” to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? (Mt 27, 35-46).
Podczas ukrzyżowania mrok ogarnął całą ziemię. Nasz Zbawiciel doświadczył takiego mroku i opuszczenia, że skierował do Ojca modlitwę słowami Psalmu 22: „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił”. I wtedy dokonało się nasze zbawienie. My również, kiedy doświadczamy krzyża, cierpienia, choroby, samotności, doświadczamy mroku i ciemności. Prośmy Chrystusa, abyśmy nie zapominali, że w takich momentach dokonuje się nasze zbawienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uczestnicy Rejsu Niepodległości już w Panamie

2019-01-22 21:17

pb (KAI Panama) / Panama

Uczestnicy Rejsu Niepodległości są już w Panamie. Na 34. Światowe Dni Młodzieży przybyły osoby, które właśnie przypłynęły tam na żaglowcu „Dar Młodzieży”, jak również te, które wcześniej uczestniczyły w poszczególnych etapach podróży. – Panama jest piękna! – mówią w rozmowie z KAI.

Krzysztof Tadej

„Dar Młodzieży” pozostanie w stolicy Panamy do 28 stycznia. Cumuje w porcie Balboa, znajdującym się w pobliżu wejścia do Kanału Panamskiego od strony Oceanu Spokojnego. Uczestnicy rejsu zaprosili na pokład żaglowca papieża Franciszka, który będzie przebywał z wizytą w Panamie w dniach 23-27 stycznia.

- Chcemy być młodymi ambasadorami Polski – powiedziała KAI Dominika Hoft ze Środy Wielkopolskiej. Dodała, że już sam fakt udziału w Rejsie Niepodległości był wielkim zaszczytem, bo „mogliśmy w różnych portach świata mówić o Polsce, o tym, jaka jest piękna”. - Chcemy się tym podzielić także tutaj, w Panamie. To w końcu u nas dwa i pół roku temu odbyły się poprzednie Światowe Dni Młodzieży. Jest to dla nas fajne podsumowanie tego czasu i wykorzystamy to w stu procentach – podkreśliła Dominika, która na koszulce miała napis: „Bądź spokojny, Bóg czuwa i wie, co robi”.

- Ludzie w różnych krajach nas rozpoznawali i pytali o Polskę – zaznaczyła Anna Konopka z Krakowa. Rejs Niepodległości nazwała niesamowitą inicjatywą, dzięki której świętowała niepodległość „całym ciałem i duchem”.

Przyznała, że pierwszy raz miała okazję być na statku i poczuła na własnej skórze trudy z tym związane, które ją jednak umocniły.

Wyjaśniła, że rejs był podzielony na dziewięć odcinków i poszczególne grupy uczestników uczestniczyły w jednym z nich. Ale zwieńczeniem całego rejsu są Światowe Dni Młodzieży, dlatego do Panamy przylecieli wszyscy, którzy płynęli w Rejsie Niepodległości.

- Kiedy w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie papież ogłosił, że kolejne odbędą się w Panamie, to zamarzyłam, że chcę tam być, choć wydawało się to czymś dla mnie niemożliwym – zwierza się Agnieszka Szymczyk z Kielc. - Ale kiedy poszłam na studia, zobaczyłam ogłoszenie o konkursie na udział w Rejsie Niepodległości, którego kulminacją miał być właśnie pobyt na ŚDM w Panamie. Zgłosiłam się, choć z żeglowaniem nie miałam nigdy żadnej styczności. Mieszkam w województwie świętokrzyskim, więc nigdy nie sądziłam, że będę marynarzem, że będę wchodziła na reję, że będę myła pokłady i że poznam tylu niesamowitych ludzi. To niezwykłe doświadczenie i przygoda. Po dwóch i pół roku przyleciałam do Panamy ze znajomymi z Rejsu Niepodległości i mam zaszczyt uczestniczyć w tych wydarzeniach – opowiada Agnieszka.

Pytana, co trzeba było zrobić, żeby wygrać konkurs na udział w rejsie, tłumaczy, że składał się on z dwóch etapów. - Pierwszym było dodanie na Facebooku zdjęcia, które przedstawiało naszą małą ojczyznę, miejsce, do którego jesteśmy przywiązani, i zbieranie lajków od znajomych. Kto przeszedł do drugiego etapu, uczestniczył w Warszawie w konkursie wiedzy z zakresu Biblii, żeglugi i historii Polski. Po drugim etapie zostali wyłonieni zwycięzcy – wyjaśniła Szymczyk.

„Dar Młodzieży” wyruszył z Gdyni 20 maja 2018 r. W czasie całego rejsu przez jego pokład przewinie się niemal 1000 uczestników. Przybili lub jeszcze przybiją w sumie do 22 portów w 18 państwach świata na czterech kontynentach. Do Gdyni żaglowiec wróci 28 marca br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem