Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Bielsko-Biała: 50. rocznica śmierci Zofii Kossak-Szczuckiej

2018-04-09 09:56

rk / Bielsko-Biała (KAI)

ARCHIWUM
Zofia Kossak-Szczucka

50 lat temu, 9 kwietnia 1968 roku, zmarła w Bielsku-Białej, w wieku 78 lat, Zofia Kossak-Szczucka – powieściopisarka, publicystka i działaczka katolicka, wnuczka Juliusza Kossaka, córka Tadeusza Kossaka (bliźniaka malarza Wojciecha). Od lat 20. ub. wieku była związana ze Śląskiem Cieszyńskim, w latach 30. współpracowała z pismami konserwatywnymi i katolickimi oraz wygłaszała odczyty o chrześcijańskim posłannictwie Polski.

Zofia Kossak urodziła się w 1889 w Kośminie k. Lublina. Studiowała malarstwo w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie i rysunek w Ecole des Beaux Arts w Genewie. W czasie II wojny światowej była współzałożycielką społeczno-katolickiej organizacji Front Odrodzenia Polski oraz Rady Pomocy Żydom (krypt. Żegota). W latach 1943-44 była więziona w KL Auschwitz, a po zidentyfikowaniu właściwego nazwiska została na Pawiaku skazana na śmierć, a następnie uwolniona dzięki akcji władz podziemnych.

Po wojnie zmuszono ją do opuszczenia Polski. Przez 12 lat gospodarowała na farmie w Kornwalii. W Polsce jej dzieła objęte zostały w kraju całkowitym „zapisem” cenzorskim i wycofane z bibliotek. Po powrocie do kraju (1957) zamieszkała w Górkach Wielkich. Zmarła 9 kwietnia w 1968 roku w Bielsku-Białej.

Reklama

W 1985 izraelski Instytut Pamięci Narodowej Yad Vashem w Jerozolimie pośmiertnie odznaczył Zofię Kossak medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata".

Zofia Kossak napisała kilkadziesiąt powieści i opowiadań. Największą popularność zyskały takie tytuły jak "Krzyżowcy", "Błogosławiona wina", "Suknia Dejaniry", "Gość oczekiwany". Jej największym osiągnięciem literackim jest tetralogia "Krzyżowcy" z 1936 roku. Była laureatką Złotego Wawrzynu Polskiej Akademii Literatury (1936), damą Krzyża Oficerskiego OOP (1937) oraz Wielkiego Krzyża Zasługi Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy.

Tagi:
rocznica

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu

2018-07-11 20:32

kos / Warszawa (KAI)

Na stołecznym Skwerze Wołyńskim, pod pomnikiem upamiętniającym ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów, odbyła się centralna uroczystość 75. rocznicy „krwawej niedzieli na Kresach Wschodnich”. 11 lipca 1943 r. oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i innych organizacji nacjonalistycznych dokonały skoordynowanego ataku na 99 miejscowości dokonując masowych zbrodni na polskich mieszkańcach Wołynia i Małopolski Wschodniej. W trakcie uroczystości z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego odczytany został apel pamięci i odmówione zostały modlitwy międzyreligijne.

www.premier.gov.pl

Uroczystość rozpoczęła się od odśpiewania hymnu państwowego. Następnie odczytana została decyzja Jana Józefa Kasprzyka, szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych o odznaczeniu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, przewodniczącego społecznych obchodów 75. rocznicy rzezi wołyńskiej medalem Pro Patria.

– To jest zbrodnia wyjątkowa, zbrodnia okrutnego ludobójstwa, które nie miało precedensu na taką skalę w historii Polski. Na pewno w historii świata przy tym barbarzyństwie, przy tym bestialskim mordowaniu, sadystycznym mordowaniu też nie miało precedensu – powiedział podczas uroczystości premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zadeklarował, że nie spocznie dopóki cała prawda o tym ludobójstwie nie zostanie wyjaśniona, a każdy z okrutnie zamordowanych nie zostanie upamiętniony. – Symbolem pamięci o tej tragedii jest kwiat lnu. Len służył do leczenia ran. Rany pamięci możemy leczyć tylko na fundamencie prawdy o tamtym czasie. Tylko w oparciu o fundament prawdy możemy zbudować pojednanie – powiedział Mateusz Morawiecki.

List od prezydenta Andrzeja Dudy odczytała szefowa Kancelarii Prezydenta RP Halina Szymańska. Prezydent przypomniał „zamordowani w rzezi wołyńskiej zginęli, bo byli Polakami”. Prezydent wyraził przekonanie, że „polsko-ukraińska trudna historia nie może być przeszkodą w budowaniu przyszłości”.

Prezydent podkreślił, że prawda o rzezi wołyńskiej „jest potrzebna, abyśmy mogli sobie trwale ufać i wzajemnie liczyć na siebie. Prawda w ostatecznym rozrachunku nigdy nie osłabia; prawda wyzwala, buduje mosty, pozwala przemówić ludzkim sumieniom i sercom. Z uznaniem odbieramy postawy historyków ukraińskich, działaczy publicznych oraz zwykłych Ukraińców, którzy za podstawę rozmowy o naszych trudnych doświadczeniach przyjmują prawdę. To droga niełatwa, ale jedyna” - napisał Andrzej Duda.

– Było to ludobójstwo. Ludobójstwo takie samo jak ludobójstwa, których symbolem stały się piece krematoryjne niemieckich obozów koncentracyjnych i doły śmierci w katyńskim lesie. To było ludobójstwo niestety nierozliczone – powiedział Jan Józef Kasprzyk. Dodał, że Skwer Wołyński i znajdujący się tu pomnik stanowią „symboliczną mogiłę ofiar tamtej zbrodni”. – Dołożymy wszelkich starań, żeby każda ofiara zbrodni wołyńskiej została w sposób godny pochowana. Jesteśmy im to winni – zadeklarował.

Prezes IPN podziękował rodzinom wołyńskim, za to, że przez lata były depozytariuszami prawdy o tej zbrodni. – Wasz opór przyniósł owoce. Te uroczystości dzisiaj, w tym miejscu i przy Grobie Nieznanego Żołnierza pokazały, że prawda zwyciężyła – powiedział.

Szczepan Siekierka, prezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów z OUN i UPA podziękował za zorganizowanie obchodów i udział przedstawicieli władz państwowych w upamiętnieniu ofiar rzezi wołyńskiej. – W minionych latach nasza działalność często spotykała się z niezrozumieniem władz państwowych i jej popleczników. Z góry fałszywie zakładano, że prawda historyczna miałaby szkodzić polskiej racji stanu. Dzisiejsze uroczystości pozwolę sobie ocenić jako szczególne wyróżnienie nas, Kresowian i zarazem wsparcie skierowane do członków rodzin zamordowanych oraz podziękowanie za nasz trud w dokumentowaniu tragedii na Wołyniu i we wschodniej Małopolsce – powiedział. Dodał, że Kresowianie nie obarczają ludności ukraińskiej i ich potomków za okrutne mordy dokonywane na naszych rodakach, ale „ukraińskich, banderowskich ludobójców oraz tych, którzy jeszcze dzisiaj utożsamiają się z ideologią gloryfikatorów nacjonalistów ukraińskich”.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski podkreślił, że największą raną dla Kresowian jest brak pochówków. – Mija 75 lat od tamtych wydarzeń, od ludobójstwa, ale do dziś 90 procent ofiar, spośród tych 150 czy 200 tys. nie tylko nie ma pomników, ale nie jest pochowana (…) W cywilizowanym świecie, każda ofiara ma prawo do pochówku. Dlatego liczę na władze III Rzeczpospolitej, że przełamią tę sytuację – powiedział.

Ks. Isakowicz-Zaleski upomniał się także o pomnik prof. Andrzeja Pityńskiego, upamiętniającego ofiary rzezi wołyńskiej, a także napis na płytach Grobu Nieznanego Żołnierza, z których po dwóch dniach po odsłonięciu w 2017 r., usunięto nazwę jednego z miejsc chwały oręża polskiego związanego z obrońcami Birczy. Podziękował też za wyróżnienie, które jak się wyraził, traktuje jako odznaczenie dla swego ojca, jednego ze świadków rzezi.

Modlitwie w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej przewodniczył ks. płk January Wątroba, wikariusz generalny biskupa polowego. – W 75. rocznicę krwawej niedzieli przywołujemy tych, którzy zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami i prosimy Cię Boże, abyś raczył przyjąć ich do królestwa wiecznej szczęśliwości. Niech ofiara ich życia nie będzie daremna, lecz jeśli zgadza się to z Twoją wolą, niech stanie się posiewem lepszego jutra, zgody i pokoju między narodami – powiedział. Zebrani odmówili także Modlitwę Pańską.

W modlitwie międzyreligijnej uczestniczyli także przedstawiciele prawosławnego ordynariatu wojskowego, ewangelickiego naczelnego kapelana wojskowego oraz naczelnego rabina Polski. Odczytany został apel pamięci a pod pomnikami Rzezi Wołyńskiej oraz Pomnikiem 27. Dywizji Piechoty AK złożone zostały kwiaty.

W obchodach wzięli udział m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, Piotr Gliński, wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego, Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, senator Anna Maria Anders, sędzia Bogusław Nizieński oraz gen. dyw. Jan Śliwka, I zastępca Dowódcy Generalnego RSZ i gen. bryg. Robert Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa. Obecni byli bliscy rodzin zamordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, poczty sztandarowe i mieszkańcy Warszawy.

W latach 1942–1945 w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków. Kolejne kilkaset tysięcy zostało zmuszonych do wyjazdu. W akcjach odwetowych zginęło ok. 15 tys. Ukraińców. Kulminacja ludobójstwa nastąpiła w lipcu 1943 r.

22 lipca 2016 Sejm RP ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Sejm oddał w niej hołd wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943–1945.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Anioł Stróż i jego działanie

2018-07-16 20:23

Salve TV

Kim są aniołowie? Czy Siostry od Aniołów mają szczególną relację z aniołami? Czy siostry bezhabitowe mogą się malować, czy nosić biżuterię?

- Wszyscy aniołowie są blisko, ale szczególnie nasi patroni, to Aniołowie Stróżowie. Są dla nas wzorem. Na wzór Anioła Stróża, który jest przy człowieku, który służy Bogu, ale w taki niewidoczny sposób, ukryty - mamy tak samo służyć jak Anioł Stróż - mówila s. Joanna Andruszczyszyna.

- Nasze zgromadzenie liczy około 150 sióstr. Każdy z nas jest ukochany przez swojego anioła stróża. Każdy z nas jest strzeżony na rozkaz Boga przez anioła. Jemu bardzo zależy na to, żebyśmy z nim rozmawiali. On chce nam pomagać - mówiła s. Agnieszka Mazur.

- Mój anioł stróż pomógł mi zdać prawo jazdy. Anioł stróż nie tylko jest karetką pogotowia od takich nagłych wypadków. Pomógł mi też zrealizować moje marzenie - opowiadała.

- Na Syberii jesteśmy jako wspólnota sióstr od Aniołów od trzech lat. Zostałyśmy zaproszone do współpracy przez polskiego księdza. Jest to olbrzymia parafia, jedna z największych na świecie. Terytorialnie co najmniej taka jak trzy razy Polska. Tam, że mogłam tam pojechać, to jest łaska - podkreślała s. Joanna.

- Na Syberii jest dużo katolików, którzy pojechali tam do pracy. Nie mają żadnej opieki duchowej. Na tym terytorium jest dużo miast, gdzie ksiądz dojeżdża i tak odbywa się Msza Święta - zaznaczyła.

- Nasze Zgromadzenie w charyzmacie ma bycie tam, gdzie utrudniona jest posługa kapłanów. Mamy wiele takich miejsc, choćby w Afryce, na Litwie, Białoruś, Ukraina - podsumowała s. Agnieszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Austria: „Pasja” tematem przewodnim Salzburger Festspiele

2018-07-17 09:38

ts (KAI) / Salzburg

Już za kilka dni rozpocznie się w Salzburgu kolejny festiwal „Salzburger Festspiele”, który rokrocznie przyciągają rzesze miłośników muzyki klasycznej z całego świata. Od 2012 roku poprzedza go „Ouverture spirituelle” – uwertura duchowa, której tematem jest w tym roku „pasja”. „W muzyce pod tym określeniem rozumiemy mękę i śmierć Jezusa. Ale czy jakakolwiek sztuka byłaby możliwa bez pasji, bez wielkiej namiętności?” - pytają organizatorzy zapowiadając cykl wydarzeń rozpoczynających się 20 lipca.

Charles Brutlag/Fotolia.com

Na otwarcie festiwalu zabrzmi „Pasja wg. św. Łukasza” Krzysztofa Pendereckiego w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej z Montrealu pod batutą Kenta Nagano. W kolejnych dniach: „Msza h-moll” Johanna Sebastiana Bacha zaprezentowana przez Collegium Vocale z Gandawy, a następnie koncert na trąbkę „Nobody knowi the trouble I see” oraz „Symfonia Zmartwychwstania” Gustawa Mahlera.

Obok cyklu muzyki sakralnej przewidziano odczyty i prezentacje filmów oraz „Disputationes” – dyskusje na temat religii i kultury. Jako najwybitniejsze dzieło w historii filmu odnoszące się do tematyki pasji zostanie pokazana „Ewangelia wg. św. Mateusza” włoskiego reżysera Pier Paolo Pasoliniego.

W części literackiej znalazło się spotkanie z austriackim pisarzem Michaelem Köhlmeierem, a także dyskusje na tematy: „Życie”, „Cierpienie” oraz „Pasja-namiętność” . Uczestnikami tych „dysput” będą m.in. arcybiskup Salzburga Franz Lackner, dyrektorka Festiwalu Beethovena w Bonn, Nike Wagner, były opat-prymas benedyktynów Notker Wolf, filozofka z Tybingi Sabine A. Döring oraz teolog Karl-Josef Kuschel.

„Salzburger Festspiele” to jeden z najbardziej liczących się na świecie festiwali muzyki klasycznej. Pierwszy letni festiwal w Salzburgu pod nazwą "Internationale Musikfeste in Salzburg" odbył się w 1877 r. i kontynuowano go do 1910. Do pomysłu letniego festiwalu muzycznego wrócono po zakończeniu pierwszej wojny światowej w 1918 roku. Odnowienie imprezy związane było z pięcioma osobami, które uznawane są za inicjatorów festiwalu w Salzburgu. Byli to: kompozytor Richard Strauss, poeta i dramaturg Hugo von Hofmannsthal, reżyser Max Reinhardt, scenograf Alfred Roller i dyrygent Franz Schalk.

Oficjalnie odnowiony festiwal zapoczątkowała premiera sztuki „Jedermann” Hofmannsthala 22 września 1920. Od tamtego czasu „Jedermann” należy do stałych punktów festiwalowego repertuaru, a rola tytułowa powierzana jest tylko najbardziej znanym artystom teatralnym. Sztuka pokazywana jest w scenerii przed salzburską katedrą. Także dyrektorami Festiwalu byli sławni artyści. Od 2016 r. dyrektorem jest utytułowany austriacki pianista Markus Hinterhäuser, natomiast dyrektorem ds. teatru – szwajcarska dramaturg i reżyserka Bettina Hering.

Każdego roku w programie sześciu tygodni Salzburger Festspiele jest ponad 200 oper, koncertów, przedstawień teatralnych, filmowych oraz spotkań dyskusyjnych. Uczestniczy w nich ok. 250 tys. gości. Tegoroczny Salzburger Festspiele potrwa od 20 lipca do 30 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem