Mariusz Rzymek: Wśród aktorów „Pasji Beskidzkiej” nie brakowało młodzieży. Jak z nią się pracuje? Jest karna i zdyscyplinowana, czy raczej odwrotnie?
Eugeniusz Jachim: Mogę o niej powiedzieć, że to bardzo wdzięczny materiał aktorski. Podziwiam i doceniam to, że pomimo obowiązków edukacyjnych, wytrwali do ostatniej próby. Większość ról w „Pasji” opiera się na osobach dojrzałych, starszych. Są jednak role specjalnie skrojone pod młodych, m.in. rola św. Szczepana i wiele innych, pomniejszych. Cieszę się, że w tej grupie wiekowej znaleźli się pasjonaci teatru. Ich ta forma przekazu interesuje. Na dodatek robią to z potrzeby przeżycia czegoś głębszego. Przez grę w misteriach chcą lepiej i pełniej zrozumieć swoją religijność.
Pomóż w rozwoju naszego portalu