Reklama

Kościół

Schizma w Kościele?

Abp Marcel Lefebvre, założyciel Bractwa, celebrujący Mszę w tradycyjnym rycie rzymskim

Autorstwa Antonisse, commons.wikimedia.org

Abp Marcel Lefebvre, założyciel Bractwa, celebrujący Mszę w tradycyjnym rycie rzymskim

Lefebryści – wbrew przestrogom Stolicy Apostolskiej – zdecydowali się w imię głoszonej „wyższej konieczności” dokonać 1 lipca święceń kolejnych biskupów. Taki akt bez zgody papieża oznacza w Kościele schizmę, czyli zerwanie jedności kościelnej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przeczytaj także: Ostatni apel Papieża do lefebrystów: nie rozdzierajcie tuniki Chrystusa

Reklama

Do pewnego stopnia z obowiązku byłem w marcu na filmie Arcybiskup Lefebvre – dlaczego? Pomijając wartość artystyczną filmu, która nie jest najwyższych lotów, ma on niewątpliwie jednoznaczne przesłanie, sformułowane już na początku. Arcybiskup Marcel Lefebvre, a teraz jego kontynuatorzy mieliby stanąć wobec „wyższej konieczności” rozbicia Kościoła w imię wierności Kościołowi. Moim zdaniem, film zmierzał do pokazania jedynie tego, że ta „wyższa konieczność” została już zdecydowana, o czym zresztą powiedziałem, zabierając głos po seansie. Odwołano się przy tym na samym początku filmu do kłamstwa, jakoby kard. Karol Wojtyła w okresie krakowskim, opierając się na takiej zasadzie, święcił księży dla Kościoła w Czechosłowacji, gdy nie można tam było tego czynić z powodów prześladowania Kościoła przez państwo czechosłowackie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ta „wyższa konieczność” na filmie jest uzasadniana tym, że odnowa liturgiczna po Soborze Watykańskim II jest przejawem zakwestionowania tradycji kościelnej w dziedzinie wiary w Eucharystię. Zarzuca się odnowie liturgicznej, że dokonała ona jakiejś „luteranizacji” Mszy św. i że w odnowie uczestniczyli rzekomo jacyś masoni. Dzieje się tak nieustannie, mimo że dla ratowania jedności Kościoła papież Benedykt XVI wobec tzw. tradycjonalistów poszedł na daleko idące ustępstwa w dziedzinie celebrowania Mszy św. według dawnego obrzędu. Niczego to – jak zresztą od początku przewidywałem – nie rozwiązało, ale stało się powodem dalszych nadużyć i kolejnych ataków na papieży Soboru Watykańskiego II. Za ostatniego „prawdziwego” papieża tradycjonaliści właściwie uznają św. Piusa X.

Problem stał się poważny, ponieważ zwolennicy abp. Lefebvre’a zdecydowali się w imię głoszonej „wyższej konieczności” dokonać święceń kolejnych biskupów. Taki akt bez zgody papieża oznacza w Kościele schizmę, czyli zerwanie jedności kościelnej, a więc „zranienie” jedności kościelnej – jak mówił św. Jan Paweł II.

Kościół jest jeden z woli Chrystusa

Reklama

Kościół od samego początku, czerpiąc z nauki samego Chrystusa, który jest jego Głową, mocno podkreśla, że jedność jest pierwszym i podstawowym przymiotem Kościoła. Świadczy o tym fakt, że w Wieczerniku, żegnając się z Apostołami tuż przed swoją męką, Jezus modlił się o jedność swoich uczniów: „Aby stanowili jedno” (J 17, 11). W tym przypadku chodzi jednak nie tylko o bronienie przymiotu Kościoła, ale o coś bardziej zasadniczego. Z jedności Kościoła, która jest znakiem, gwarancją i manifestacją, wypływa jego skuteczność jako narzędzia zbawienia. Im Kościół jest bardziej zjednoczony wewnętrznie i zewnętrznie, tym bardziej jest wiarygodny i skuteczny w swoim działaniu. Dowodzą tego racje biblijne i teologiczne, ale także rozmaite i bardzo liczne doświadczenia historyczne. Gdy Kościół bywał osłabiony w swojej jedności, łatwo stawał się np. przedmiotem nacisków politycznych i władcy starali się go sobie podporządkować. Gdy jedność ulegała zachwianiu, gasły zapał misyjny i apostolski.

Mając na uwadze to podstawowe przekonanie, Ojcowie Kościoła od samego początku wśród najcięższych grzechów, jakich może dopuścić się wierzący, wymieniali schizmę, herezję i apostazję, czyli grzechy skierowane wprost przeciw Kościołowi i jego jedności. Schizma to rozbijanie Kościoła, herezja to opowiadanie się za błędami w dziedzinie doktryny i obyczajów, czyli odchodzenie od prawdy, a apostazja to porzucenie Kościoła rzymskiego przez odejście do jakiejś grupy chrześcijańskiej, która nie zachowuje z nim jedności, albo przejście do innej religii. Dla nawracających się w praktyce starożytnej pokuta za tego rodzaju grzechy była na ogół publiczna i stosunkowo ciężka, ponieważ były to grzechy oddalające społeczność wierzących od zbawienia danego w Jezusie Chrystusie.

Mamy zasadnicze powody, aby wyrażać niepokój z powodu zbliżającej się szybkimi krokami schizmy, bez względu na to, jaką konieczność by się nie uznało za „wyższą”. Nie ma wyższej konieczności w Kościele niż zachowanie jego jedności, co tak wyraźnie podkreślił Sobór Watykański II w swoim nauczaniu, a co potwierdzili wszyscy papieże posoborowi. Wielu ludzi nie rozumie tej podstawowej prawdy dotyczącej jedności Kościoła i daje się zwodzić, opowiadając się za antyjednością, bez względu na to, jaka motywacja temu towarzyszy.

Zmiana narracji

Reklama

Ponieważ nie da się obronić tezy, że ostatni papieże nie godzą się mądrze na ustępstwa w dziedzinie liturgii, zwłaszcza Mszy św., a także pozostałych sakramentów, na czym niby ma zależeć zwolennikom abp. Lefebvre’a, w ostatnim czasie, co widać zwłaszcza w minionych tygodniach, wyraźnie uległa zmianie narracja tychże zwolenników i innych grup tradycjonalistycznych w Kościele. Otóż, jak wynika z tych wypowiedzi, dzisiaj chodzi już nie jedynie o zachowanie tradycji liturgicznych, ale o obronę Kościoła przed modernizmem. Nauczanie Soboru Watykańskiego II miałoby być w najwyższym stopniu przejawem tej herezji, która pojawiła się w Kościele na przełomie XIX i XX wieku.

Nie wchodząc szerzej w problematykę modernizmu, można powiedzieć, że jego najbardziej zasadniczy błąd polegał na odrzuceniu objawienia Bożego i jego nadprzyrodzoności oraz na sprowadzeniu religii do samego doświadczenia wewnętrznego, a może nawet tylko psychologicznego, oraz symbolicznego. W takim ujęciu wiara staje się jedynie przejawem indywidualnej świadomości. Czy coś takiego można znaleźć w nauczaniu Soboru Watykańskiego II? Wręcz przeciwnie – sobór stał się wyraźnie manifestacją antymodernistyczną, chociaż trzeba uczciwie stwierdzić, że uwzględniono w jego nauczaniu także wiele elementów wydobytych w ramach sporów modernistycznych, jak np. wrażliwość na doświadczenie osobiste wiary i jej zakorzenienie w wolności człowieka. Nie był to jednak modernizm w sensie heretyckim.

Owszem, trzeba przyznać, że w dzisiejszej religijności można znaleźć wiele elementów, które w pewnym sensie noszą rysy modernistyczne, ale nie jest to wina nauczania Soboru Watykańskiego II, raczej wynika to z wpływów współczesnej kultury, których nie tylko nie demaskujemy wystarczająco jednoznacznie, ale niekiedy wprowadzamy je do Kościoła pod pretekstem otwarcia na to, co nowe czy ciekawe. Mamy więc do czynienia z modernizmem kulturowym, a nie doktrynalnym i obyczajowym, jak miało to miejsce pod koniec XIX wieku. I nie jest to „twór” kościelny, ale raczej świadomie antykościelny.

Zapowiadana schizma nie jest w stanie zmienić tej sytuacji, ponieważ nie podejmuje dialogu z wyzwaniami współczesności „zewnętrznej”, ale koncentruje się jedynie na zbudowaniu muru wokół własnej odrębności w ramach wspólnoty wierzących. Nie będzie to w żadnym wypadku utworzenie Kościoła „ostatnich sprawiedliwych”, którzy niby mają go ocalić. Smutne jest to, że pchający Kościół w tym kierunku akurat tej podstawowej sprawy nie rozumieją.

Podziel się:

Oceń:

+10 -3
2026-06-23 14:23

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Écône: wbrew woli papieża Bractwo św. Piusa X wyświęciło czerech biskupów

PAP/EPA/CYRIL ZINGARO

1 lipca 2026 r. w międzynarodowym seminarium św. Piusa X w Écône biskupi Bernard Fellay i Alfonso de Galarreta wyświęcili bez mandatu papieskiego czterech nowych biskupów. Mocą samego prawa czyn ten związany jest z karą ekskomuniki obejmującej zarówno święcących jak i święconych.

Więcej ...

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Czy wizyty ad limina będą bardziej synodalne?

2026-09-08 12:24
Obrady Synodu

Vatican Media

Obrady Synodu

Uregulowanie i pogłębienie relacji między nowymi ruchami i wspólnotami a diecezjami, zwiększenie współpracy między konferencjami episkopatów a konsultami wyższych przełożonych zakonnych, zmiany w sposobie przygotowania raportów przed wizytami ad limina, a także w recepcji tych wizyt i gronie ich uczestników – to niektóre zmiany, proponowane przez grupy synodalne nr 6 i 7.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Kościół

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Papież przyjeżdża, ogłaszają dzień wolny od pracy....

Wiadomości

Papież przyjeżdża, ogłaszają dzień wolny od pracy....

Figura Chrystusa z przydrożnego krzyża na wrocławskich...

Niedziela Wrocławska

Figura Chrystusa z przydrożnego krzyża na wrocławskich...

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Kościół

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało...

Wiadomości

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało...

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Kościół

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju