Reklama

Polityka

Będą was wydawać do sądów...

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Nie o take Polske walczyłem” – tak brzmi jeden z tzw. wałęsizmów, czyli pozbawionych logiki powiedzonek naszego niegdysiejszego prezydenta. O ile jednak dawny przywódca Solidarności i tak nie ma się co uskarżać na to, jak obeszła się z nim historia, o tyle wielu szeregowych członków antykomunistycznej opozycji, którzy uwierzyli w ideały Sierpnia ’80, przeszli swoje w stanie wojennym, a potem zaliczyli „twarde lądowanie” w nowej Polsce – już niekoniecznie.

Reklama

Na moim osiedlu mieszka pan Ireneusz. Zasłużony opozycjonista jeszcze z czasów „późnego Gierka”, sprzed powstania Solidarności, potem działacz związkowy nadstawiający karku w latach, kiedy za sprzeciw wobec komunie można było oberwać. Człowiek ideowy. Po 1989 r. nie odcinał kombatanckich kuponów; nie został parlamentarzystą, nie zasiadł w radzie nadzorczej spółki skarbu państwa ani nie objął żadnej partyjnej synekury. Wiódł przeciętne, godne życie męża (obecnie jest wdowcem) i ojca; pracował, potem przeszedł na emeryturę. Włącza się aktywnie w życie parafii, a wiarę wyznaje nie tylko na kolanach, ale również przez świadectwo uczynności, sąsiedzkiej pomocy. Jakiś czas temu zaangażował się w obronę życia dzieci nienarodzonych i dołączył do inicjatywy znanej jako Publiczny Różaniec. Wraz z grupą podobnie myślących osób co miesiąc staje w centrum miasta i modli się, aby w Polsce przestano – z wykorzystaniem kruczków omijających prawo – zabijać poczęte dzieci. Kiedy piszę te słowa, ów ponad 70-letni mężczyzna czeka na rozprawę sądową. W lipcu został zaocznie skazany na grzywnę za udział w modlitwie, podczas której trzymał w ręku baner pro-life, uznany przez władze miasta za zbyt drastyczny. A wcześniej miastu nie przeszkadzały „czarne protesty” Strajku Kobiet, kipiące od wulgaryzmów wykrzykiwanych w obecności dzieci, o których dobro chodzi w przypadku wspomnianego baneru. Bo na rynku można bluzgać, ale nie modlić się. Oto przykład człowieka lądującego na ławie oskarżonych za coś, co powinno zasługiwać na medal i szacunek. W sporach o aborcję wylano już morze argumentów. Wiele spośród tych „przeciw” nie przemawia do części Polaków; są za bardzo „religijne” (jakie tam piąte: „nie zabijaj”?!), za bardzo ogólnikowe (jakie tam prawo do życia, jaka tam godność człowieka? Liczy się wolność, „róbta, co chceta”!), a nauka nie przesądza (sic!), kiedy zaczyna się ludzkie życie. Jeśli jednak do kogoś nie przemawiają ani religia, ani etyka, ani biologia, to może przemówi pragmatyzm? Polska się wyludnia. Jeśli się nic nie zmieni, to w 2100 r. będzie nas ok. 19 mln – prawie o połowę mniej niż dziś. Z tych szacunków wynika też, że w 2043 r. połowa Polek i Polaków będzie w wieku co najmniej 50 lat. I są to dane z prognoz ONZ sprzed 2 lat. Tymczasem państwo i samorządy, zamiast bić się o dzietność polskich rodzin, w majestacie prawa zwalczają tych, którzy upominają się o życie, w tym o demografię.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Lech Wałęsa, mimo że spotyka go gorzka krytyka za mało chwalebne wątki jego biografii, ma powody do satysfakcji: Pokojowa Nagroda Nobla, prezydentura, rozpoznawalność, dzięki której jeździ po świecie z wykładami, by dorobić sobie do zbyt niskiej – jego zdaniem – emerytury (ok. 12 tys. zł „na rękę”, limuzyna z kierowcą). Pytam: a inni? Ilu takich panów Ireneuszów, nieobarczonych plamą dziwnych, seryjnych „wygranych w totolotka” klepie biedę i przeżywa w zapomnieniu gorycz zawiedzionych nadziei, które wiązali z nową, pokomunistyczną Polską? Kiedy zaś odważnie upominają się o rzeczywiste dobro tego kraju, spotykają ich wyzwiska, kpiny i wyroki sądowe wydawane w imieniu RP. „Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować” (Mt 10, 17). Czy my jako Kościół wystarczająco mocno stajemy obok tych, którzy mają odwagę narazić się na szykany? Czy statystyczny „pan Irek” może liczyć na nasze wsparcie? Może trzeba wyraźniejszego non possumus, wypowiedzianego oficjelom prosto w twarz? Teraz nasyłającym straż miejską na legalne zgromadzenie obrońców życia, a za chwilę nabijającym sobie popularność i wyborcze kreski obecnością na kościelnych odpustach, festynach i uroczystych Eucharystiach „z okazji”...

Postokrągłostołowa Polska pluje panu Irkowi i tysiącom jemu podobnych w twarz. Nie o taką Najjaśniejszą Rzeczpospolitą walczyli... Oj, nie o taką...

Podziel się:

Oceń:

+1 0
2026-09-01 14:53

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39
Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Więcej ...

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii Paschalnej wolno rozpocząć najwcześniej o godz. 20:00

2026-10-06 19:40
Wigilia Paschalna u łódzkich dominikanów

Joanna Popławska

Wigilia Paschalna u łódzkich dominikanów

Biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński określił zasady dotyczące celebracji Wigilii Paschalnej w diecezji. Zgodnie z komunikatem Komisji Liturgicznej liturgia będzie mogła rozpocząć się najwcześniej o godz. 20.00.

Więcej ...

Kaplica z drukarki 3D stanęła w Czechach. Ma niezwykły kształt

2026-10-07 12:35
W Czechach stanęła kaplica wykonana w technologii druku 3D

Adobe Stock / facebook.com/litomysl.ofic

W Czechach stanęła kaplica wykonana w technologii druku 3D

Czeskie miasto Litomyšl wzbogaciło swój krajobraz o niezwykłą nowość: kaplicę wykonaną drukarką 3D. Modernistyczna miniświątynia została zbudowana z drukowanych betonowych modułów, ma dziewięć metrów wysokości. Kaplica ma upamiętniać działalność zakonu pijarów w tym mieście we wschodnich Czechach - poinformowały czeskie media.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Kościół

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Czujesz, że Bóg milczy? Pamiętaj o tej tajemnicy...

Wiara

Czujesz, że Bóg milczy? Pamiętaj o tej tajemnicy...

Nowenna do św. Teresy od Jezusa

Wiara

Nowenna do św. Teresy od Jezusa

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...