Nieporozumienia sąsiedzkie to niestety nierzadki problem w stosunkach międzyludzkich. Choć początkowo mogą wydawać się błahostką, to przedłużające się w czasie mogą prowadzić do poczucia bezsilności, nieustannego stresu czy nawet problemów zdrowotnych.
Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego zakłócenie porządku publicznego polega na wywołaniu stanu, który w danym miejscu, czasie i okolicznościach, zgodnie z przyjętymi zwyczajami i obowiązującymi przepisami, uważa się za nienormalny i który, w obiektywnym odbiorze, odczuwany jest jako utrudnienie lub uniemożliwienie powszechnie akceptowanego zachowania się w miejscach dostępnych dla bliżej nieokreślonej liczby osób (wyrok Sądu Najwyższego z 2 grudnia1992 r.).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jeżeli sąsiadka lub sąsiad bezpodstawnie wzywa policję, obserwuje mieszkańców kamerą albo podejmuje powtarzalne działania ingerujące w prywatność, sprawę można prowadzić równolegle na kilku płaszczyznach: karnej, cywilnej oraz administracyjnej.
Niejednokrotnie konflikt z sąsiadami przybiera postać prześladowania czy też nękania. Z uporczywym nękaniem mamy do czynienia w przepisie art. 190a kodeksu karnego, zgodnie z którym:
Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Reklama
Przepis ten przewiduje przestępstwo stalkingu, które obejmuje zachowania sprawcy nakierowane na niepożądaną ingerencję w prywatność i naruszenie poczucia bezpieczeństwa ofiary.
Stalking z art. 190a § 1 Kodeksu karnego jest ścigany na wniosek pokrzywdzonego, dlatego samo wezwanie policji do pojedynczej interwencji może nie wystarczyć.
Ponieważ nie każde trudne zachowanie sąsiada jest od razu przestępstwem, oznacza to, że trzeba wykazać nie jednorazowy konflikt, lecz powtarzalne, długotrwałe i niechciane działania. Odpowiedzialność karna za stalking wymaga spełnienia konkretnych przesłanek.
Jeżeli sąsiad wielokrotnie wzywa policję lub straż miejską, a podawane przez niego informacje są nieprawdziwe, to może wystąpić kilka wariantów
Samo wezwanie służb nie jest bezprawne, jeżeli osoba rzeczywiście ma podstawy przypuszczać, że doszło do naruszenia prawa. Inaczej jest, gdy wezwania są celowo fałszywe i mają wywołać niepotrzebną interwencję.
Art. 66 § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeksu wykroczeń przewiduje odpowiedzialność osoby, która ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność instytucji użyteczności publicznej albo organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podaje fałszywą informację albo w inny sposób wprowadza w błąd. W takim przypadku grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Jeżeli sąsiad przed organem powołanym do ścigania lub orzekania fałszywie oskarża konkretną osobę o popełnienie przestępstwa, zastosowanie będzie miał art. 234 Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jeżeli natomiast osoba składa zeznania jako świadek i po pouczeniu mówi nieprawdę, znaczenie może mieć art. 233 § 1 Kodeksu karnego dotyczący fałszywych zeznań.?





